W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli rozstrzygnięto powiatowy konkurs „Małe sceny - Wielkie historie”. Uczniowie klas IV–VIII szkół podstawowych sięgnęli po motywy z dawnych książek, by przedstawić je w autorskich pracach plastycznych. Finał odbył się 30 listopada. Była to druga edycja konkursu skierowanego do uczniów z powiatu stalowowolskiego. Jury wyłoniło laureatów, oceniając prace inspirowane literaturą popularną w Polsce kilkadziesiąt lat temu. Bohaterowie książek w uczniowskiej wyobraźni Zadanie polegało na stworzeniu własnego „małego świata”, do którego uczestnicy mieli przenieść postacie i motywy znane z dawnych lektur. Plastyczna interpretacja miała podkreślać ponadczasową wartość tych opowieści oraz ich miejsce w polskiej tradycji czytelniczej. Wśród proponowanych inspiracji znaleźli się Pan Kleks, Koziołek Matołek i Pippi Pończoszanka. Uczniowie mogli też sięgnąć po historie dzieci z Bullerbyn, Tomka Wilmowskiego, Baltazara Gąbki czy Misia Uszatka. Konkurs łączył więc powrót do książkowych bohaterów z zadaniem nadania ich przygodom własnej formy artystycznej.
W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli rozstrzygnięto powiatowy konkurs „Małe sceny - Wielkie historie”. Uczniowie klas IV–VIII szkół podstawowych sięgnęli po motywy z dawnych książek, by przedstawić je w autorskich pracach plastycznych.
Finał odbył się 30 listopada. Była to druga edycja konkursu skierowanego do uczniów z powiatu stalowowolskiego. Jury wyłoniło laureatów, oceniając prace inspirowane literaturą popularną w Polsce kilkadziesiąt lat temu.
Zadanie polegało na stworzeniu własnego „małego świata”, do którego uczestnicy mieli przenieść postacie i motywy znane z dawnych lektur. Plastyczna interpretacja miała podkreślać ponadczasową wartość tych opowieści oraz ich miejsce w polskiej tradycji czytelniczej.
Wśród proponowanych inspiracji znaleźli się Pan Kleks, Koziołek Matołek i Pippi Pończoszanka. Uczniowie mogli też sięgnąć po historie dzieci z Bullerbyn, Tomka Wilmowskiego, Baltazara Gąbki czy Misia Uszatka. Konkurs łączył więc powrót do książkowych bohaterów z zadaniem nadania ich przygodom własnej formy artystycznej.



























